Królików ciąg dalszy

Króliczy temat nie opuszcza mnie. Na chwilę tylko powróciłam do szycia kurek, jednak znów króliczki górą. Taka sobie trójka króliczków powstała. Mojej pani królikowej doszyłam też pana królika ale na razie czeka na ubranko. W międzyczasie też przygotowałam sobie następne serduszka do szycia. Czy najpierw skończę kurki czy pana królika czy serduszka? - tego jeszcze nie wiem. Chyba zbyt wiele rzeczy robię naraz.



















Komentarze

  1. Śliczne króliczki!Maja takie pocieszne minki...Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mam podobnie:(zbyt wiele na raz:(Może to przesilenie wiosenne...chyba zacznę wyliczać co najpierw skończyć:)
    Królisie słodkie!Te rumieńce to chyba od mrozu:-)
    P.

    OdpowiedzUsuń
  3. pocieszne te króliczki... Tylko uważaj, bo króliczki szybko się rozmnażają i do Wielkanocy możesz mieć ich niezłe stadko ;

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc nie miałabym nic przeciwko takiemu stadku

    OdpowiedzUsuń
  5. króliki są rewelacyjne.Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz