Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2010

I znowu trochę mojej ceramiki

I znowu trochę mojej ceramiki.
Figurka tej damy stoi u mnie na półce od dłuższego czasu. Zorientowałam się właśnie, że jeszcze jej nie pokazałam na blogu. Kiedyś tam pojawiła się tylko w tle na kilku zdjęciach.





















Ten anioł z kolei powstał dosyć dawno. Zostały mi po nim tylko zdjęcia. Bardzo lubię takie wydłużone formy, nie zupełnie proporcjonalne.























Jabłuszek ciąg dalszy

Moje jabłuszka chyba zbyt apetycznie wyglądały. Ktoś się poważnie zabrał do zjedzenia ich. Na szczęście zdążył tylko je pokroić. Podejrzewam, że to mój mąż ale na gorącym uczynku nie został przyłapany. Gdy zapytałam o to męża to odpowiedział: "To na pewno twój myszo-szczur włoczykij!"








Obrodziły jabłka

Choć pora nie ta, to u mnie obrodziły jabłka. Nie wiem jak to się stało, ale pojawiły się na gałązkach.


Ponieważ obrodziły tej wiosny (dziwne, że o tej porze roku) trzeba było je zwieźć do domu wozem.



Zładowaliśmy je do skrzynki....




Rozłożyłam je na stole i aż mi ślinka popłynęła...







Kilka z nich podałam na talerzu.


SMACZNEGO!!!

Ptaki opanowały mój dom

Ptaki rzeczywiście opanowały mój. Mam nadzieję jednak, że nie zostaną tu na zawsze. Część z nich na szczęście już sobie odleciała ale ostatnio znów przyleciały trzy ptaki.

Najpierw pojawił się jeden.

















Później przyleciały jeszcze dwa.



















Stanęły obok siebie i zaczęły dyskusję. Zastanawiały się bowiem do jakiego gatunku ptaków należą. Ja niestety nie byłam w stanie im pomóc ponieważ sama tego nie wiem.
Może ktoś z Was jest w stanie pomóc im w ustaleniu ich tożsamości.






Najpierw biedaczyska porównały się do łabędzia (nie mam pojęcia co sobie pomyślały).




Były jednak zgodne co do tego, że chyba nie pasują do niego. Zawołały więc inne ptaszki ale.... sami widzicie.
Przydałoby się im pomóc ale ja naprawdę nie wiem co mam im powiedzieć.




Wspomnienie poświąteczne

Dzisiaj trochę reminiscencji poświątecznych.
Najprostszym sposobem aby w mieszkaniu pojawiło się trochę wiosennej zieleni to posianie rzeżuchy albo owsa. Ja wybrałam w tym roku owies. Kiedy na jego koniuszkach zobaczyłam kropelki rosy nie mogłam sobie odmówić zrobienia kilku zdjęć.



CANDY - już wszystko wiadomo

Jest mi bardzo miło ogłosić wyniki CANDY.
Tym razem mój mąż nie miał żadnych szalonych pomysłów na maszynę losującą (na szczęście!), a więc dyżurna miska już przygotowana, 106 karteczek również przygotowane. Nad całością czuwała komisja w postaci aniołka ceramicznego, który sobie przycupnął na brzegu miski.



...no i nastąpiło losowanie. Dwie karteczki wylosowane to...



Teraz nastąpiło oświadczenie:

JA PTASZEK POLECĘ DO...


A JA MOTYLEK POLECĘ DO...


Gratuluję zwyciężczyniom!!!
Proszę Was o kontakt na apuni@wp.pl
Następne CANDY już wkrótce ponieważ zbliża się pierwsza rocznica mojego blogu, a każdy powód na zorganizowanie CANDY jest dobry, czyż nie?

Trochę dekoracji

Na szczęście dzisiaj udało mi się choć trochę udekorować mieszkanie. Tam gdzie w zimie była jemioła teraz jest bukszpan. Na miejsce serduszek z szyszkami zawiesiłam moje kurki. Wyglądają bardzo sympatycznie. Nawet nie przypuszczałam, że mnie samej się spodoba.