Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2010

Dwa nowe serca

Serca na wieszaczkach podobają się każdemu, kto mnie odwiedza. Jednak powinnam się zastanowić czy są to serca na wieszaczkach czy wieszaczki z sercami, ponieważ każdy na ich widok reaguje tak: "Jakie śliczne wieszaczki!"  Ja wtedy pytam: "A serca?"

Takie oto dwa nowe serca powstały na zamówienie.

Zlot aniołów

Anioły chyba jakiś zlot sobie u mnie urządziły. Zleciało się ich troszeczkę.
Najpierw przyleciał jeden. Pomyślałam sobie - no tak, przyleciał i pewnie zaraz odleci jak poprzednie.



Pomyślałam sobie - no cóż przyleciał i pewnie zaraz poleci gdzieś dalej, tak jak poprzednie anioły. Usadowił się na ścianie i okazało się, że czekał na następne. Po chwili nadleciał następny.


















Po nim jeszcze jeden w równie pięknej sukience. Może urządziły sobie u mnie pokaz mody? Hm, nie wiem.



















Potem zaczęłam się zastanawiać czy to nie przypadkiem pokaz fryzjerski.



Jako ostatni nadleciał taki oto anioł, który ciągle nie może sobie znaleźć miejsca, tylko lata i lata.




Może kiedyś się dowiem co to było za zebranie aniołów.
W każdym bądź razie moje aniołki kazały wszystkich gości odwiedzających mój blog gorąco pozdrowić.

Serduszka na nowych wieszaczkach

Tak, jak już napisałam wcześniej, namnożyło się serc. Niektóre z nich czekały na nowe wieszaczki i właśnie się doczekały. Najpierw dwa w stylu, który ostatnio pokazałam, w wersji z małym serduszkiem albo bez niego.





Małe serduszko......




........i nowy wieszaczek.







No i serduszka z różami. Róże to kwiaty, które mnie zawsze kojarzyć się będą z miłością. Na wieszaczkach więc umieściłam tekst dla mnie bardzo bliski i prawdziwy "Miłość nigdy nie ustaje."









Dotychczasowe moje serca powędrowały już w świat. Może i te komuś się spodobają.
Pozdrawiam Was gorąco.

Setny post czyli CANDY

Setny post, więc jak już zwyczajem się stało, powinnam zorganizować CANDY. Tak też właśnie czynię. Najpierw jednak wspomnienie po zeszłorocznych wakacjach i jeden z warunków udziału w CANDY.




















Wszystkich uczestników CANDY proszę o wypowiedź na następujący temat: Dlaczego jedna z tych masek weneckich ma taki ogromny nos? Oczywiście nie muszą to być poprawne odpowiedzi, chodzi tylko o zabawę.
Pozostałe zasady CANDY takie jak zawsze, czyli komentarz pod tym postem oraz podlinkowane zdjęcie na swoim blogu.
Zastanawiałam się długo nad nagrodą. Przychodziły mi do głowy różne pomysły ale jak zwykle nieoceniony w takich dylematach był mąż, który bez zastanowienia powiedział: "Napisz, że dla zwyciężczyni uszyjesz pojemnik na ciasteczka z nadrukiem, jaki będzie chciała."

A oto dwa pojemniki, które uszyłam do tej pory

Oczywiście wielkość i nadruk do uzgodnienia ze zwyciężczynią.
Termin podaję dość odległy ponieważ wiele z blogowiczek jest na wakacjach a i sama nie wiem co jeszcze los mi z…

Serca, serca.......

Oj, namnożyło się serc ostatnio. Dzisiaj pokażę dwa z nich. Pierwsze w kolorze niebieskim, które zrobiłam ot tak po prostu. Nie zdążyłam jeszcze zrobić zdjęć jak się okazało, że właśnie jest potrzebne serce w kolorze niebieskim. Taki sobie zbieg okoliczności.






Tutaj wersja z malutkim serduszkiem.


















Drugie stylowo podobne ale w wersji biało-czarnej.






















Następne serca czekają na nowe wieszaczki.

I jeszcze jedno: ten post jest dziewięćdziesiątym dziewiątym postem na moim blogu.
Jak myślicie - co będzie w następnym, setnym poście?

Pozdrawiam gorąco wszystkich moich gości i dziękuję za wszelkie komentarze.

Następny koszyczek na ciasteczka

Dzisiaj chcę pokazać następny koszyczek na ciasteczka. Tym razem to nie koszyk na "apuńki". Ten uszyłam na zamówienie dla Kajki z przeznaczeniem na prezent dla Ewy i Lecha. Koszyczek właśnie dzisiaj udał się w drogę do Kajki, a ja mam nadzieję, że na żywo też jej się spodoba.
Zdjęcia niestety nie najlepszej jakości, robione wczoraj o zmroku.







Pozdrawiam Was wszystkie (wszystkich) upalnie i dziękuję za wszystkie miłe słowa, jakie zostawiacie w komentarzach.

Serca, róże i "Hymn o Miłości"

Jakiś czas temu koleżanka prosiła mnie o zrobienie kilku serc z motywem róży. Ja jak zwykle robię wszystkiego o wiele więcej niż potrzeba. Zostały mi więc dwa serca. Dorobiłam im zawieszkę w postaci wieszaczka z drutu.



















No, a skoro bawiłam się w decoupage, to zrobiłam sobie jeszcze takie oto tabliczki.


Bardzo lubię ten biblijny tekst "Hymnu o Miłości" z Pierwszego Listu do Koryntian. To dla mnie jeden z najpiękniejszych tekstów. Chyba nikt tak pięknie nie napisał o miłości.
Pozdrawiam Was słonecznie w tą upalną niedzielę i życzę jeszcze wielu takich pięknych dni.