Kolczyki "cukiereczki"

Nazwałam je "cukiereczkami", bo takie było moje pierwsze skojarzenie gdy zrobiłam pierwszą parę. Potem, robiąc im zdjęcia, pomyślałam, że przypominają zwisające owoce.











Komentarze

  1. Pięknie wyszły:) Miałabym problem, którą parę wybrać.
    A deseczki męża takie dopieszczone, perfekcyjnie wygładzone... super!

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście cukierkowe :) Tak dawno nie robiłam biżu, a jak patrzę na Twoje dzieła to mam straszną ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wykombinowałaś te kolczyki cukierkowe! Zwłaszcza te zielone kojarzą mi się z miętówkami... :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chciałabym te zielone kupić. Można?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że nie odpisałam wcześniej, ale nie zauważyłam tego komentarza. Oczywiście kolczyki można kupić. Napisz wiadomość jeśli jeszcze jesteś zainteresowana na mail'a apuni@wp.pl

      Usuń

Prześlij komentarz