Trochę ceramiki

Ostatnio tak się rozszyłam, że zapomniałam o całym świecie.
Zrobiłam więc sobie taką malutką odskocznię od maszyny do szycia.
Dzisiaj takie trzy aniołki ceramiczne, których już niestety nie mam ale zdążyłam im zrobić zdjęcia.
Jak tylko zrobi się cieplej to częściej będę wracać do ceramiki.



Komentarze

  1. Baaardzo mi się podoba ten aniołek i muszę przyznać, że mi się też kiedyś zdarzyło popełnić ceramicznego anioła. Muszę go obfotografować.
    Pozdrawiam z The Mouse House :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny, rozśpiewany Anioł, bardzo artystyczny, ta surowość jego struktury ma w sobie coś niezwykłego.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Apuni :) piekne :) a co bys powiedziała na dwa ceramiczne koty utrzymane w podobnej kolorystyce jak anioły ? :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo piękne aniołki :-)
    Zachwyciły mnie ich sukienki- są takie plastyczne jakby były z piór ? z bucle ?
    Niezwykłe :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Artambrozjo - nie miałabym nic przeciw kotom w takiej kolorystyce.
    Kiedyś takie robiłam, ale niestety mam tylko zdjęcia kiepskiej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja tęsknię już do gliny.
    Piękny anioł!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. o jakie piękne!!!
    pierwzy raz trafilam dziś do Ciebie i chyba będe częstym gościem, bo bardzo podobają mi sie twoje prace:)
    pozdrawiam
    MartaeM

    ps. nie mam niestety bloga ale zapraszam w odwiedziny na decorii.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz