Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kwiaty

Kwiaty, które nie więdną.

Dzisiaj kwiaty z serii "Kwiaty, które nigdy nie więdną".  

Jak rozkwitają filcowe kwiaty

Dzisiaj historia o tym, jak rozkwitły u mnie filcowe kwiaty, z których powstały broszki. Najpierw pojawiły się pączki. Potem zauważyłam, że pączki zaczęły się rozchylać. Rozchyliły swoje płatki jeszcze szerzej Aż w końcu ukazały całe swoje wnętrze w pełnej krasie.

Trochę druciarstwa artystycznego

Dzisiaj trochę druciarstwa artystycznego. Zafascynowałam się nim lata temu podczas wizyty na Słowacji i tak "chodzi za mną" od długiego już czasu. Ja już chyba tak mam, że robię wiele rzeczy naraz, ale nie potrafię odmówić sobie robienia przedmiotów ozdobnych z różnych materiałów. Tym razem do przyozdobienia drucianych dekoracji wykorzystałam również różnego rodzaju koraliczki i kamyczki kolorowe ......... i tak powstały ostatnio: trzy nowe kwiatki,   obrazek z motywami drucianymi na surowej desce, mały kinkiet na tealighty, oraz żyrandol na tealighty. Mam nadzieję, że choć trochę się Wam coś z tego druciarstwa spodoba, ponieważ forma tych dekoracji jest bardzo surowa. Ciekawa jestem Waszych komentarzy.

I znowu kwiaty filcowe

I znowu kwiaty filcowe. Tym razem cały bukiet. Filcowanie to cudowna zabawa, jestem już całkowicie uzależniona. Tutaj na tle surowych domków na herbatę przygotowanych do wykończenia........ .......i w towarzystwie poprzedniego bukietu filcowego. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mnie i przyznaję, że ciekawa jestem Waszych komentarzy.

Filcowania ciąg dalszy

Do zrobienia tych kwiatów zainspirowała mnie ta długa, drewniana tuba. Wykończyłam w stylu moich drewnianych liter. Włożyłam do niej nowe kwiaty filcowe ze zwisającymi liśćmi i pączkiem. Ciekawa jestem co myślicie o takim połączeniu drewna i filcu.

Kwiaty filcowe

Filcowanie bardzo wciąga. Boję się, że się uzależniłam. Dzisiaj takie oto dwa kwiaty. Mogą pełnić rolę broszki albo po prostu dekoracyjną.

Sielskich klimatów - ciąg dalszy

Zauważyłam, że te sielskie klimaty nie tylko mnie się podobają. Trzeba przyznać, że przyciągają wzrok i tworzą przyjemny klimat. Takie dwie kuchenne deseczki leżały już u mnie od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że spodoba się Wam to, w jaki sposób je przeobraziłam. Mój amarylis dzisiaj wygląda już zupełnie inaczej, a upłynęły zaledwie dwa dni od poprzedniego posta. Pozdrawiam wszystkich gorąco.