Filcowania ciąg dalszy

Do zrobienia tych kwiatów zainspirowała mnie ta długa, drewniana tuba. Wykończyłam w stylu moich drewnianych liter. Włożyłam do niej nowe kwiaty filcowe ze zwisającymi liśćmi i pączkiem. Ciekawa jestem co myślicie o takim połączeniu drewna i filcu.





Komentarze

  1. Filcowania zawsze chcialam sprobowac, szczegolnie do zrobienia broszek czy kulek na kolczyki :D Swietny pomysl na kwiat, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. super :) wyglądają jak żywe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł i wykonanie. To może być niezły pomysł na zastąpienie żywego kwiatka, który szybko zwiędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne połączenie :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widzę takie zastosowanie dla filcowych kwiatów (kolczyki, broszki, szale są wszystkim znane) ale mimo to bardzo mi się to podoba. wygląda inaczej, bardzo oryginalnie.
    podziwiam za umiejętności filcowania takich pięknych kwiatów. ja filcowałam raz i... podziękowałam (;
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo oryginalny pomysł. Bardzo podobają mi się takie nietuzinkowe rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. sliczne kawiaty. ja lubie takie niecodzienne polaczenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, jak filcowe kulki średnio mi się podobają, tak Twoje widzenie świata w tej materii, po prostu mnie zachwyca. Jeszcze trochę i sama tego spróbuję-podobno wystarczy chcieć.
    Jetsem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć nie jestem za łapaczami kurzu i wolę filc w postaci biżuterii czy odzieży, Twoja martwa natura jest urocza :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz